Peurto Natales
![]()
Jestesmy w Chile w Puerto Natales. Jutro wyruszamy na czterodniowy trek Torres del Paine. Zapowiada sie niezla przygoda. Jest to jeden z bardziej spektakularnych szlakow na swiecie!!! Strone aktualizujemy jak wrocimy.






Edyta Moczulska i Wojtek Wojcik
![]()
Jestesmy w Chile w Puerto Natales. Jutro wyruszamy na czterodniowy trek Torres del Paine. Zapowiada sie niezla przygoda. Jest to jeden z bardziej spektakularnych szlakow na swiecie!!! Strone aktualizujemy jak wrocimy.






Ostatni wieczór w Ushuai dobiega końca (wtorek). Zakwasy od pasa w dół mego nieco rozleniwionego ciałka powtarzają mi wciąż, że jesteśmy w górach, choć nie tylko. Ushuaia uważana z najdalej wysunięte na południe miasto świata zamyka się z jednej strony wybrzeżem Kanału Beagle, z drugiej pnie się coraz wyżej ku górom, bokami zaś rozrasta się coraz dalej – jak to miasto.
Czytaj całość…
![]()
Kiedy odpływalismy od Tierra del Fuego, żegnało nas stado delfinów. Poniżej widoki z lodowca w Ushuaia i okolicznych lasów. Piękne treki tam zrobiliśmy. W tym momencie jesteśmy w Chile. Za kilka godzin jedziemy oglądać jedne z największych koloni pingwinów, a jutro wyruszamy na Torres del Paine.









![]()
Jesteśmy na końcu świata, dalej już nie pojedziemy. Ushuaia jest najbardziej wysunietym miastem na południe na świecie.Nazywają to miejsce Fin del Mundo. Ostatnio pustka w głowie.. Lącza internetowe ledwie ciągnie, chyba jesteśmy za daleko, więc następne zdjecia za kilka dni.
W piątek w Głosie Koszalin, ukaże sie mały tekscik z naszej podróży. zapraszam








![]()
Peninsula Valdes jest niezwykłym miejscem w Patagoni. Jeśli chodzi o różnorodność występowania rzadkich gatunków zwierząt podobno jedyne takie na świecie. Wieloryby, orki, lwy morskie, foki, pingwiny i inne gatunki zwierząt przypływają tu na kilka miesięcy w roku w swojej wędrówce po oceanach. Wszystkie te zwierzęta można tutaj podziwiać z bliska w ich naturalnym środowisku. Dla mnie ta krótka wizyta była wspaniałą inspiracją fotograficzną. Nie czuję się fotografem przyrody, ale co robić kiedy widzi sie tak piękne widoki. Pierwsze zdjęcie w skali 1-5, jest dla mnie 4+, tzn. że jestem całkiem zadowolony. Więcej o tym miejscu i naszym pobycie napisała poniżej Edytka, serdecznie zapraszam.















W naszej podróży, szybciej niż przewidywaliśmy dotarliśmy do Patagonii. W drodze z Buenos Aires do Ushuai zatrzymaliśmy się na kilka dni przy półwyspie Peninsula Valdes – jednej z najwspanialszych ostoi wciąż jeszcze dzikiej przyrody Ameryki Południowej – tak piszą w przewodnikach – i z tym zgadzam się w stu procentach.
Czytaj całość…
![]()
Bardzo stary sklep Los Principios w San Antonio de Areco











Pojechaliśmy tam na dzień, zostaliśmy trzy. To miasteczko żyje własnym życiem.
Do San Antonio dotarliśmy wczesnym popołudniem. Wysiedliśmy z autobusu na maleńkiej stacji, wiatr zawiewał wszechobecny piasek, słońce paliło, kobieta z dzieckiem siedziała na pobliskiej ławeczce, mężczyzna ze stacji głośno zachęcał do kupna lodów i zimnych napoi, poza tym cisza.
Czytaj całość…
![]()
PARILLA- czyli grillowanie po argentyńsku










Psy na ulicach San Antonio to temat na dużą historię. Bardzo towarzyskie, mające w zwyczaju towarzyszyć miejscowym i przyjezdnym podczas spacerów.


Yerba mate jest w Argentynie napojem numer jeden. Tutaj na zdjęciu automat z gorącą wodą do zalewania yerby.

Kosz na śmieci


Czerwony beret gaucho