Patagonia - Peninsula Valdes
![]()
Peninsula Valdes jest niezwykłym miejscem w Patagoni. Jeśli chodzi o różnorodność występowania rzadkich gatunków zwierząt podobno jedyne takie na świecie. Wieloryby, orki, lwy morskie, foki, pingwiny i inne gatunki zwierząt przypływają tu na kilka miesięcy w roku w swojej wędrówce po oceanach. Wszystkie te zwierzęta można tutaj podziwiać z bliska w ich naturalnym środowisku. Dla mnie ta krótka wizyta była wspaniałą inspiracją fotograficzną. Nie czuję się fotografem przyrody, ale co robić kiedy widzi sie tak piękne widoki. Pierwsze zdjęcie w skali 1-5, jest dla mnie 4+, tzn. że jestem całkiem zadowolony. Więcej o tym miejscu i naszym pobycie napisała poniżej Edytka, serdecznie zapraszam.















6 Responses to “Patagonia - Peninsula Valdes”
Zostaw komentarz

20. listopad 2008 at 20:57
O jeny. Ale czad ;-)))))))))) Wojtku, Ty chyba chcesz bym padła trupem…Takie fotki umieszczasz????????????????? Niesamowite. Te ekspresja barw. To coś co mi się podoba w zdjęciach. :))))))))))))))))))))))))
słów mi brak. Zazdroszczę tych widoków :(((((((((
Ale na szczęście mogę oczy pocieszyć fotkami. Tylko, czy moje serce to zniesie?
Pozdrowienia z deszczowego dziś Koszalina ;-)
21. listopad 2008 at 12:24
kilka dni ciszy na blogu… nutka zniecierliwienia.
“co sie u licha dzieje?!”…
a tu PROSZE BARDZO PATAGONIA.
“I co?”
opłacało się czekać.
22. listopad 2008 at 15:11
Przepiękne relacje tekstowo-fotograficzne przesyłacie!!!
A u nas dziś śniegiem sypnęło! :)
Pozdrawiam serdecznie!
24. listopad 2008 at 12:16
Wspaniale zdjecia!Przesliczne widoki!!!!!!
Czekam na wiecej!
25. listopad 2008 at 14:43
Piękne, “treściwe” zdjęcia… tchnące ciszą i spokojem (te pierwsze). Szczególnie nr 4 “droga”… lubię takie… No a wielorybki… prawie słyszę PLUSK wody… Zazdraszczam :) i pozdrawiam! U nas pół metra śniegu. N.
25. listopad 2008 at 23:00
wow! skadinad wiedzialem ze pojechaliscie ale dopiero dzis dobrzy ludzie dali mi adres strony! juz jest faworyzowana i bedzie bacznie sledzona! Pozdrowcie ode mnie Rio Turbio, bo chyba nie sposob tam nie zawinac jadac z Argentyny do Torres del Paine :) pozdrawiam