Cerro Torre i Fitz Roy

Wciaz jestesmy w El Chalten. Utknelismy w tej malej miejscowosci, ktora jest baza wypadowa na Cerro Torre. Autobusy odjezdzaja stad co drugi dzien. NIestety obecnie jest szczyt sezonu i na jeden nie bylo juz miejsca. Jedziemy jutro w nocy do Perito Moreno (miejscowosc, nie mylic z lodowcem, ktroy juz zobaczylismy). W El Chalten planujemy jeszcze jeden maly trek, aby zobaczyc Cerro i Fitz z jednego punktu widokowego chociaz to tez pewne nie jest bo  strasznie sie chmurzy i wieje. Widoki znikome. Dzisiaj albo jutro Edytka wklei swoj tekst z opisem wrazen ostatnich dni. Zapraszam

 

 


 
 
 

8 Responses to “Cerro Torre i Fitz Roy”

  1. Klaudia
    15. grudzień 2008 at 11:39

    tylko jedno słowo nasuwa się na usta…. WOW!!!

  2. Dominika
    15. grudzień 2008 at 21:12

    Mnie się nasuwa więcej słów, ale nie wiem, czy tu można tak pisać… hihihi

    Ale żeby nie było nieprzyzwoicie to napiszę tak… Niektórzy jak już dobrze nagrzeszą i idą do konfesjonału to mówią: O Jezu… itd.

    Ja też tak powiem…O Jeeeeeeeeeeeeeezu ale ten świat jest piękny i jak ja im zazdroszczę ;)))

  3. Karolina
    16. grudzień 2008 at 12:48

    Poczekajcie!!! jedziemy do Was;)))
    ps. I jak Edyta? Wojtuś dobrze gotuje?:)

  4. marijke
    16. grudzień 2008 at 16:39

    Helloow!!!

    I finally found some time to check your site….and I really enjoyed the pictures, probably the text is very interesant to….
    I wish you all the best for your further trip, and next time we meet, we’ll drink something…

    greetings,
    marijke (Belgica)

  5. zuz
    18. grudzień 2008 at 09:57

    Przepęknie :)
    najbardziej w tej chwili to chyba widoku śniegu Wam zazdroszczę… tutaj pada, pada i pada ale deszcz :(
    ps. ciekawa jestem gdzie zawędrujecie na Święta

  6. ali
    18. grudzień 2008 at 11:21

    Zapiera dech w piersiach przez monitor… Aż strach pomyśleć co się dzieje na żywca :)

    Pozdrowienia!!!

  7. Ania K.
    21. grudzień 2008 at 16:34

    W ktoryms z pierwszych wpisow napisales Wojtku, ze nie czujesz sie fotografem przyrody….Moze chciales nas zbic z tropu, ale my sie nie dajemy….:-)Rewelacja!

  8. tadeusz
    23. styczeń 2009 at 13:49

    byłem w tych miejscach rio turbio el kalafat el szelton do dzis mam miłe wspomnienia z tamtych stron niezapomniane widoki wspaniala dzika przyroda iniezapomniane di końca życia wrażenia pozdowienia pa

Zostaw komentarz