Yurimaguas - w oczekiwaniu na lancie

W Yurimaguas spedzilismy dwa dni. Stad wlasnie odplywaja lodki (zwane lancia) do Iqitos, najwiekszego miasta w peruwianskiej amazonii. Na statek musielismy czekac dwa dni, jednak bylo co robic..
Mieso zolwia na targu w Yurimaguas

Liczne zwierzeta w tym malpy z amazonskiej selwy sprzedawane sa na targowiskach

Liczne zwierzeta w tym malpy z amazonskiej selwy sprzedawane sa na targowiskach


 
 
 

2 Responses to “Yurimaguas - w oczekiwaniu na lancie”

  1. Olga kozica!
    4. kwiecień 2009 at 23:36

    niesamowite, w każdym zakątku świata jest wyjątkowo! zadziwiły mnie zwierzęta i to co ludzie z nimi tam robią. poza tym śledzę zdjęcia portretowe - czuję głęboki szacunek dla umiejętności zbliżenia się do obcego człowieka i zrobienia fotografii, podobnie jak filmu. sama się tego długo uczę i jeszcze dużo mi zostało w tym względzie.

    Wojtku - świetne zdjęcia :) pozdrawiam Was serdecznie (świeżo po powrocie z Azji pd-wsch, więc czuję jeszcze zapach podróżowania, którym Wy teraz oddychacie!)

  2. Dominika
    6. kwiecień 2009 at 18:46

    Zabite żółwie to smutny widok. Ten mężczyzna z pierścieniem na palcu zwrócił moją uwagę. Patrząc na to foto nie można przejść obojętnie :))

    Brawo Wojtku :))

Zostaw komentarz